- Sława Bohu - rzekł pan Zagłoba.
- Na wiki wikiw. Czego chcecie?
- A daleko do Syrowatej?
- Nie znajem nikakij Syrowatej.
- A ówże zimownik jak się zwie?
- Huśla.
- Dajcie no koniom wody.
- Nie ma wody, wyschła. A wy skąd jedziecie?
- Z Kriwoj Rudy.
- A dokąd?
- Do Czehryna.
Czabanowie spojrzeli po sobie.
Jeden z nich, czarny jak żuk i kosooki, począł wpatrywać się w pana Zagłobę, wreszcie rzekł:
- A czego wy z gościńca zjechali?
- Bo upał.

WJQKVJM WJJZBPM WJZJPZM WQPGJXM WQPYBQM