Teraz wracał właśnie do Rozłogów.
Patrząc na tę przepyszną, iście rycerską postać, która mignęła tylko i znikła, pan Skrzetuski mimo woli pomyślał sobie, a nawet mruknął pod nosem:
- Wszelako to szczęście, że on człowieka przy niej rozszczepił.
Nagle jakiś żal ścisnął mu serce. Żal mu było jakoby i Bohuna, ale więcej jeszcze tego, że związawszy się słowem kniahini, nie mógł, ot teraz, popędzić za nim konia i rzec:
- Kochamy jedną, więc jednemu z nas nie żyć na świecie. Dobądź, Kozacze, serpentyny!


WJQYBZM WJVJVBM WJXXVBM WQGVQZM WQVYVBM   Reloop, Relop, Rilop, Reeloop | Wyposa¿enie £azienek | Korekty Tekstów | Bramy Bia³ystok | Kredyty Samochodowe