- Mospanie, a co mnie obchodzi jej nazwisko? Wiem tylko, że jak Bohunowi rogi przyprawię, to się będzie nazywać pani jeleniowa.
Namiestnik uczuł nagle wielką ochotę trzepnąć w ucho pana Zagłobę, ten zaś nie spostrzegłszy się na niczym mówił dalej:
- Za młodych lat był ze mnie gładysz nie lada. Żebym tylko waści opowiedział, za co palmę w Galacie otrzymałem ! Widzisz tę dziurę na moim czele? Dość, gdy ci powiem, że mi ją rzezańcy w seraju tamecznego baszy wybili.
- A mówiłeś, że kula rozbójnicka?
- Mówiłem? Tom dobrze mówił! Każdy Turczyn rozbójnik - tak mnie Panie Boże dopomóż!
Dalszą rozmowę przerwało wejście Zaćwilichowskiego.
- No, mości namiestniku - rzekł stary chorąży - bajdaki gotowe, przewoźników masz ludzi pewnych: ruszajże w imię boże, choćby i zaraz. A oto listy.
- To każę ludziom zaraz ruszać na brzeg.
- A gdzie waść się wybierasz? - spytał pan Zagłoba.
- Do Kudaku.
- Gorąco tam ci będzie.
Ale namiestnik nie słyszał już przepowiedni, bo wyszedł z izby na podwórzec, gdzie przy koniach stali semenowie prawie już gotowi do podróży.
- Na koń i na brzeg! - zakomenderował pan Skrzetuski. - Konie wprowadzić na statki i czekać na mnie!
Tymczasem w izbie stary chorąży rzekł do Zagłoby:
- Słyszałem, że podobno waść teraz pułkownikom kozackim dworujesz i z nimi pijesz.

WQBKBVM WJZXQJM WJGJKPM WQKYQJM WQYKPXM   Sklep Od¿ywki | Sok Noni | Tatonka | Latawiec Pokoje | Od¿ywki Sklep