- Nie ma pan - zapytałem - jakiejś książki o modlitwie? Bardzo lubię czytać o modlitwie. - Mam tu najnowszą książkę o modlitwie, dzieło jakiegoś petersburskiego duchownego. Pan domu wziął komentarz do modlitwy Pańskiej Ojcze nasz i z zadowoleniem zaczęliśmy czytać. Wkrótce potem przyszła do nas także pani domu, przyniosła herbatę, a dzieciątka przytaszczyły pełny koszyczek, cały ze srebra, jakichś suchych, jakby nadziewanych ciasteczek, jakich jeszcze w życiu nie jadłem. Pan domu wziął książkę ode mnie, podał ją żonie i mówi - Przymusimy ją trochę do lektury, czyta bowiem pięknie, a sami odpoczniemy. Pani domu zaczęła czytać, a my przysłuchiwaliśmy się. Słuchając lektury zważałem też na tętniącą w mym sercu modlitwę. Im dłużej czytaliśmy, tym bardziej rozwijała się, napełniając mnie rozkoszą. Nagle dostrzegłem, że ktoś przemknął przed moimi oczyma, jakby w powietrzu pojawił się mój zmarły starzec. Wzdrygnąłem się i by to ukryć powiedziałem - Wybaczcie, troszkę się zdrzemnąłem. - Wtem poczułem jakby duch starca wniknął w mego ducha albo rozświetlił go. Mój umysł napełnił się jasnością i mnóstwem myśli o modlitwie. Przeżegnałem się i chciałem odpędzić te myśli, gdy okazało się, że pani akurat skończyła czytać książkę. Pan domu zapytał, czy mi się ta książeczka podobała, i rozpoczęła się rozmowa. - Bardzo mi się podobała - odpowiedziałem. Przecież modlitwa Pańska Ojcze nasz przewyższa i jest cenniejsza niż wszystkie inne modlitwy, które mamy spisane my, chrześcijanie. Przecież dał nam ją sam Pan nasz Jezus Chrystus, a i przeczytany przez nas komentarz do niej jest bardzo dobry, tyle że głównie odnosi się do działalności chrześcijańskiej, gdy mnie zdarzyło się czytywać w dziełach świętych ojców objaśnienia kontemplacyjne, mistyczne.

WQXXBVM WQZVKYM WQZGXKM WQQJQXM WQQPPQM