- U którego z ojców to czytałeś? - Oto, na przykład, u Maksyma Wyznawcy, także w Dobrotolubiju u Piotra z Damaszku. - Może sobie coś przypomnisz? Proszę, opowiedz! Bądź łaskaw! - Początek modlitwy: "Ojcze nasz, któryś jest w niebie", w przeczytanej przez nas książeczce wyjaśniany jest jako zachęta do braterskiej miłości do bliźnich jako do dzieci jednego Ojca. Jest to bardzo słuszne, ale u świętych ojców objaśnia się to jeszcze głębiej, w sposób bardziej duchowy. Mówią oni mianowicie, że wypowiadając te słowa należy cały umysł skierować ku niebu, ku Ojcu naszemu niebieskiemu i przypomnieć sobie nasz stały obowiązek stawania w Bożej obecności i chodzenia przed Bogiem. Słowa: "Niech się święci imię Twoje" wyjaśnia książeczka troską, by nie wypowiadać imienia Bożego bez głębokiego szacunku albo przy fałszywej przysiędze, słowem, by święte imię Boże było wypowiadane w sposób pobożny, a nie nadaremnie. Mistyczni interpretatorzy dostrzegają tu jednak bezpośrednią prośbę o wewnętrzną modlitwę serca, to znaczy, by najświętsze imię Boga wypisane było we wnętrzu serca, by święcone było spontaniczną modlitwą i oświecało wszystkie odczucia i moce duszy. Słowa: "Niech przyjdzie Królestwo Twoje" mistyczni interpretatorzy wyjaśniają tak: niech przyjdzie do naszego serca pokój wewnętrzny, spokój i duchowa radość. W książeczce tej wyjaśnia się, że pod słowami: "Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj" należy rozumieć prośbę o to, co potrzebne dla życia ciała, ale nie w nadmiarze, a tylko na miarę potrzeb i tak, by starczyło na pomoc dla bliźnich. A Maksym Wyznawca pod określeniem "chleb powszedni" rozumie odżywianie duszy chlebem niebieskim, to znaczy Słowem Bożym, związanie duszy z Bogiem, ze wzniesieniem myśli ku Niemu i ciągłą wewnętrzną modlitwę serca.