Twój ojciec

Tak to leżeliśmy i rozmawialiśmy sobie z pełnym dobroci panem domu. Zapytałem go - Myślę, ojczulku, że ze schroniskiem dla tułaczy nie obywa się bez trosk i niepokojów? Wielu przecież w naszym tułaczym bractwie chodzi, by nic nie robić, z lenistwa do pracy, a także rozbijają się po drogach, jak to mi się zdarzyło widzieć. - Nie za wiele było takich przypadków, w większości trafiali się prawdziwi pielgrzymi odpowiedział pan domu - ale my jeszcze większe względy okazujemy tym pierwszym i zatrzymujemy, by pobyły u nas te lekkoduchy. Pomieszkawszy pomiędzy naszymi dobrymi, ubogimi braćmi Chrystusa, często poprawiają się i opuszczają schronisko dla ubogich jako ludzie pokorni i łagodni. Niedawno mieliśmy tego przykład. Jeden z mieszkańców tutejszego miasta do tego stopnia się wykoleił, że w końcu wszyscy przeganiali go kijami sprzed swoich bram i nikt nie dawał mu nawet kawałka chleba. Był to pijak, gwałtownik i zabijaka, w dodatku jeszcze kradł. Taki właśnie, głodny, zaszedł do nas, poprosił o chleb i wino, do którego picia był nadzwyczaj skory. Przyjąwszy go uprzejmie powiedzieliśmy mu: mieszkaj u nas, wina damy ci, ile zechcesz, ale pod jednym warunkiem: wypijesz kładź się zaraz spać, a jeśli choć trochę będziesz się buntować albo awanturować, to nie tylko wypędzimy cię i nigdy już nie przyjmiemy, ale jeszcze napiszemy do naczelnika policji w powiecie albo do naczelnika miasta, by cię gdzieś zesłali jako podejrzanego włóczęgę. Zgodziwszy się na te warunki, został. Przez tydzień albo i dłużej pił rzeczywiście dużo, ile tylko chciał, ale zawsze, zgodnie z daną obietnicą i z powodu swej skłonności do picia wina (którego nie chciał utracić), kładł się spać albo wychodził do ogrodu - leżał tam i milczał. Kiedy wytrzeźwiał, bracia ze schroniska dla ubogich uspokajali go i radzili, by się powstrzymywał, na początek choć trochę. I tak stopniowo zaczął pić coraz mniej i wreszcie po jakichś trzech miesiącach stał się człowiekiem wstrzemięźliwym, teraz gdzieś się najmuje do pracy i nie jada na próżno cudzego chleba. Przedwczoraj przyszedł do mnie z podziękowaniami. - Jakaż to mądrość ujawnia się, gdy jest kierowana miłością! - pomyślałem i wykrzyknąłem - Błogosławiony Bóg, który okazuje swą miłość w ścianach waszego domu!

WQJZBJM WQQKVPM WQQGZGM WQZJKXM WQXQKGM   Darmowe Mp3 | Tanie Pozycjonowanie | Reklama | Tanie Pozycjonowanie | Przedszkola