Cóż zatem, wobec takiej bezsilności każdego człowieka, zostaje możliwym dla jego woli i mocy w ratowaniu jego duszy?

Wiary osiągnąć nie może bez modlitwy, dobrych czynów także; w końcu okazuje się, że nie jest w stanie modlić się w sposób właściwy. Cóż mu pozostaje? Co może być jeszcze udziałem jego wolności i sił, by nie zginął, a uratował się?

Ponieważ jednak wszelkie dzieło ma pewną swoją cechę, jakość, to jej rodzaj zastrzegł Bóg dla swojej woli i swojego daru, a żeby jaśniej ukazać zależność człowieka od Bożej woli i głębiej zanurzyć go w pokorze, pozostawił Bóg woli i siłom człowieka jedynie ilościową stronę modlitwy, nakazując modlić się nieustannie, o każdej porze, na każdym miejscu. Poprzez to otwiera się tajemny sposób osiągnięcia prawdziwej modlitwy, a wraz z nią także i wiary, i wypełniania przykazań, i zbawienia. Tak to udziałem człowieka jest ilość modlitwy. Częstość modlitwy pozostawiona jest woli człowieka... Dokładnie tak uczą o tym Ojcowie Kościoła. Św. Makary mówi: jakiekolwiek modlenie się (ale częste) leży w mocy naszej woli, ale prawdziwa modlitwa jest darem łaski. Wielebny Hezychiasz powiada, źe częstość modlitwy sprzyja powstaniu nawyku i staje się naturą, że bez częstego wzywania imienia Jezusa Chrystusa nie można oczyścić serca.

WJVBJPM WJKVPXM WJVQXZM WJZKXYM WJXJQQM   Pompy Ciep³a | Plakat, Plakaty, Reprodukcje. | Pendrive | Promocja Stron | Og³oszenia