Na darmo mniemają, że od częstego powtarzania można sobie zwichnąć język oraz że znudziwszy się oschłą niezrozumiałością zostawia się całkiem to bezużyteczne zewnętrzne ćwiczenie w modlitwie. Nie! Doświadczenie pokazuje coś całkiem przeciwnego: ci, co modlą się nieustannie, zapewniają, że bywa taki ten, kto zdecydował się nieustannie wzywać imienia Jezusa Chrystusa albo, co na jedno wychodzi, nieustannie odmawiać modlitwę Jezusową, odczuwa oczywiście na początku trud i walczy z lenistwem, ale im dłużej, więcej się ćwiczy, tym bardziej zżywa się, i to niezauważenie, z tym zajęciem, tak że jego usta i język nabywają zdolności do samoczynnego poruszania się i już bez wysiłku, same z siebie, niepowstrzymanie poruszają się i bezgłośnie wypowiadają słowa modlitwy. A zarazem mechanizm mięśni krtani tak się do tego dostraja, że modlący się zaczyna odczuwać, iż wypowiadanie modlitwy stanowi stałą, istotną jego cechę, a nawet przy każdym zatrzymaniu jej odczuwa, że czegoś mu brakuje. Staje się to podstawą tego, że i umysł sam z siebie zaczyna się temu poddawać i przysłuchiwać bezwiednemu ruchowi ust, będąc przezeń pobudzanym do uwagi, która bywa w końcu źródłem słodyczy serca i prawdziwej modlitwy. Oto rzeczywiste i dobroczynne skutki nieustannej albo częstej modlitwy ustnej, całkowicie przeczące wnioskom ludzi niedoświadczonych i nie rozumiejących tych spraw!

WQXVVGM WQZXVQM WQZYJJM WQQJBGM WQQYYJM   Sennik | Pobierz Disco Polo | Budowa Domu | Gryzonie | Narzêdzia