O ważności milczenia św. Izaak Syryjczyk mówi tak: "Jeśli na jednej szali położymy wszystkie czyny tego życia, a na drugiej milczenie, to zobaczymy, że ono przeważa. Nie porównuj czyniących w świecie znaki i cuda, ukazujących moce, z tymi, którzy świadomie żyją w milczeniu. Umiłuj bardziej bezczynność milczenia niż nasycanie łaknących tego świata, niż nawracanie licznych narodów ku Bogu. Lepiej dla ciebie, byś uwolnił się z więzów grzechu, niż byś miał wyrwać niewolników spod jarzma niewoli".
Nawet mędrcy najbardziej pogańscy uznawali pożytki płynące z zachowania milczenia: filozoficzna szkoła neoplatońska kierowana przez filozofa Plotyna, mająca wielu znakomitych zwolenników, głęboko rozwijała życie wewnętrzne, kontemplacyjne, osiągane głównie w milczeniu. Pewien duchowny pisarz powiedział, że nawet gdyby państwo miało wykształcenie i moralność rozwinięte w najwyższym stopniu, to i wtedy pozostanie troska i potrzeba posiadania ludzi dla celów innych, kontemplacyjnych, leżących poza społeczną działalnością obywateli, by podtrzymywać ducha prawdy, i przejmując go od wszystkich wieków minionych zachowywać dla nadchodzących czasów i pokoleń. W Kościele takimi ludźmi są pustelnicy, anachoreci, mnisi żyjący w zamknięciu.