MNICH: Po dokonaniu analizy powierzchownej i według zasad filozofii pogańskiej można się z tym zgodzić, ale rozum uduchowiony, ogarnięty światłem religii, wykształcony dzięki doświadczeniom życia wewnętrznego, wnika głębiej, widzi jaśniej i w tajemny sposób odkrywa coś całkiem przeciwnego do tego, co zostało przedstawione! Aby szybciej i jaśniej to zrozumieć, wyjaśnimy za pomocą przykładu i porównamy tę prawdę ze Słowem Bożym. Na przykład: do pewnego nauczyciela przychodził uczeń na lekcje. Małe zdolności, nadto lenistwo i rozproszenie przeszkadzały temu uczniowi w osiąganiu sukcesów i sprawiły, że zaliczono go do rzędu leni, opóźnionych w nauce. Zasmucony tym nie wiedział, co czynić, jak walczyć ze swymi wadami. Spotkawszy kiedyś innego ucznia, kolegę z klasy, bardziej zdolnego, gorliwego, mającego dobre wyniki, opowiedział mu o swym smutku. Ten, współczując mu, zaprosił go do wspólnej nauki: będziemy uczyć się razem, powiedział, będzie nam raźniej i weselej; dlatego wyniki będą lepsze...
Zaczęli więc uczyć się razem, przekazując sobie wzajemnie to, co zrozumieli, a uczyli się tego samego przedmiotu. I co się okazało po kilku dniach? Ten, co przedtem naukę zaniedbał, stał się uczniem pilnym, szkolę polubił, w miejsce lekceważenia przyszła gorliwość i pojętność, co wywarło dobroczynny wpływ na jego charakter i zachowanie. A jego pojętny kolega stał się jeszcze zdolniejszy i pilniejszy. Oddziaływając wzajemnie na siebie, skorzystali na tym obaj... Jest to całkiem naturalne, ponieważ człowiek rodzi się w ludzkiej społeczności, rozwija dzięki ludziom swą inteligencję; zwyczaje, nastroje, pragnienia, jednym słowem wszystko przejmuje według wzorów tych, co są mu podobni. A ponieważ życie ludzi polega na najściślejszych wzajemnych związkach, na ogromnych wzajemnych wpływach, to przyzwyczajenia, obyczaje i sposoby zachowania przejmuje człowiek od tych, pośród których przebywa. Dlatego oziębły może się zapalić, tępy stać się bystrym, leniwy dać się pobudzić do działania, a wszystko to dzięki żywemu uczestnictwu innego człowieka. Także duch może być przekazywany, może korzystnie oddziaływać na innych: pociągać ku modlitwie, ku skupieniu, dodawać odwagi pośród utrapień, odwodzić od złych nałogów, pobudzać do działania uświęcającego i dlatego, dzięki tym wzajemnym wpływom, może okazywać pomoc w sposób bardziej pobożny, żywy i podobający się Bogu. Oto cała tajemnica modlitwy za innych, wyjaśniająca pobożny chrześcijański zwyczaj wzajemnej modlitwy, proszenia o modlitwę braci!