HARPAGON
Chwała Bogu! Jakże nasza sprawa?
FROZYNA
Czy można pytać? Widział kto, aby mi się nie udało doprowadzić do końca rzeczy, do której
się zabiorę? Zwłaszcza co do małżeństwa, talenty mam niepospolite. Nie ma na świecie
pary, której bym raz dwa nie umiała skojarzyć: ot, gdybym się uparła, ożeniłabym samego
sułtana tureckiego z Rzeczpospolitą Wenecką. Tutaj nie miałam aż takich trudności. Ponieważ
jestem z tymi kobieciętami w stosunkach, rozgadałam się, jak należy, o panu i zwierzyłam
matce zamiary, jakie pan powziął względem Marianny, znając ją z ulicy i widując ją w
oknie.
HARPAGON
Cóż odpowiedziała?
FROZYNA
Przyjęła z radością; gdym zaś uroczyście powiedziała, że pan pragnie, aby Marianna
wzięła dziś udział w uroczystości małżeńskiego kontraktu pańskiej córki, zgodziła się bez
trudności i oddała mi ją w tym celu pod opiekę.
HARPAGON
Bo widzisz, Frozyno, muszę dziś wydać wieczerzę dla pana Anzelma i bardzo bym pragnął,
aby i ona była na tej uczcie.
FROZYNA
Ma pan słuszność. Marianna wybiera się po obiedzie w odwiedziny do pańskiej córki; potem
chciałaby zajrzeć na chwilę na jarmark i wrócić tu na wieczerzę.
HARPAGON
Dobrze; mogą pojechać moim powozem; pożyczę im.
FROZYNA
Doskonale.
HARPAGON

WQZKZBM WQXVJQM WQXVPPM WQJQVBM WQJPKYM   Darmowy Blog | Odrzywki | Opony Letnie | Paznokcie | Fotele Biurowe