To rzekłszy czyni ruch, jakoby się obwijał w togę, i podaje mi "Latawca". Biorę numer i wzrok mój pada na wiadomość zatytułowaną: "Lirnik ukraiński". Mieszam się nieco i poczynam pośpiesznie czytać, co następuje:
"Przed kilkoma dniami zawitał do naszego grodu rzadki gość w osobie zgrzybiałego lirnika, który obchodzi zamieszkałe u nas rodziny ukraińskie prosząc o jałmużnę, a dając w zamian pieśni. Powiadają, że starym bardem zajęła się szczególniej nasza znana i sympatyczna artystka E. A., z którą niedawniej jak dziś rano widziano go w powozie. W pierwszych dniach pojawienia się dalekiego gościa powstała dziwna wieść, że pod siermięgą lirnika ukrywa się jeden z najznakomitszych naszych malarzy, który w ten sposób, nie zwracając uwagi mężów i opiekunów, znajduje łatwy przystęp do buduarów. Jesteśmy pewni, że wieść ta nie ma żadnej podstawy, choćby dla tego samego, że nasza diva nie zgodziłaby się przecie na ułatwianie tego rodzaju przedsięwzięć. Starzec według naszych informacji przywędrował wprost z Ukrainy. Ma on inteligencję nieco przyćmioną, ale pamięć doskonałą..."
Piekło!
Susłowski jest tak oburzony, że nie może głosu wydobyć, w końcu jednak wyrzuca z siebie zbytek oburzenia.

WJZVJZM WJXXVKM WJKZZYM WJVBQGM WJVBYPM   Mp3 Do cignicia | Osuszacz | Astma | Zbiorniki Na Deszczwk | Obudowy