- Do czorta z twoim bratem! - mruknął Bohun, który czego innego chciał się dowiedzieć.
Przez chwilę słychać było tylko hurgot koła obracającego się jakby z wściekłością.
- Sina u mego brata głowa, sineńka, kruki go dziobią! - rzekła wiedźma.
- Co więcej widzisz?
- Nic... O, jaki siny! Huku! Huku! w kole dębowym, w pianie białej, w tumanie jasnym, pokaż się!... Widzę.
- A co?
- Bitwa! Lachy uciekają przed mołojcami.
- A ja goniÄ™?
- Widzę i ciebie. Ty się z małym rycerzem potykasz. Hur! hur! hur! Ty się małego rycerza strzeż.
- A kniaziówna?
- Nie ma jej. Widzę cię znowu, a przy tobie ktoś, kto cię zdradzi. Twój druh nieszczery.
Bohun pożerał oczyma to piany, to Horpynę - i jednocześnie pracował głową, by pomóc wróżbom.
- Jaki druh?
- Nie widzę. Nie wiem, stary czy młody.
- Stary! pewno stary!

WQXZXBM WQYVGGM WQKYVBM WJGXVQM WJZKBGM   Dieta Kopenhaska | Reloop | Sala Bankietowa Czarna Bia³ost | Korn | Kotly Co