Tu przyłączył się do nich Kuszel i jechali dalej razem - rozmawiając- przy pierwszych promieniach wschodzącego słońca - o rzeczach publicznych, o przyjściu regimentarzy do Zbaraża, które książę Jeremi spowodował, o bliskim przyjeździe księcia i o nieuniknionej już straszliwej z całą potęgą Chmielnickiego rozprawie.