Konie poczęły tulić uszy i chrapać. Horpyna jadąca na czele orszaku mruczała półgłosem niezrozumiałe słowa, jak gdyby pacierz diabelski. Dopiero gdy przybyli na drugi kraniec wzgórza, odwróciła się i rzekła:
- No, już. Tu już dobrze. Trzymać ja je musiała zaklęciem, bo bardzo głodne.
Westchnienie ulgi wyrwało się ze wszystkich piersi. Bohun z Horpyną wysunęli się znów naprzód, a mołojcy, którzy przed chwilą tłumili oddech, poczęli szeptać do siebie i rozmawiać. Każdy przypomniał sobie, co mu się kiedy z duchami lub upiorami przytrafiło.
- Żeby nie Horpyna, to my by nie przeszli - mówił jeden.
- Mocna wid'ma.
- A nasz ataman i didka ne boitsia. Nie patrzył, nie słuchał, jeno się na swoją mołodycię oglądał.
- Żeby jemu się to zdarzyło, co mnie, to by nie był taki bezpieczny - rzekł stary esauł.
- A co się wam zdarzyło, ojcze Owsiwuju?
- Jechał ja raz z Reimentarówki do Hulajpola, a jechał nocą koło mogił. Wtem baczu, hyc coś z tyłu z mogiły na kulbakę. Obejrzę się: dziecko- sineńkie, bladeńkie!... Widno Tatary z matką w jasyr prowadzili i umarło bez chrztu. Oczki mu goreją jak świeczki i kwili, kwili! Skoczyło mi z kulbaki na kark, aż tu czuję: kąsa za uchem. O Hospody! upiór. Alem to na Wołoszy długo sługiwał, gdzie upiorów więcej niż ludzi i tam są na nie sposoby. Zeskoczyłem z konia i gindżałem w ziemię. "Zgiń! przepadnij!", a ono jęknęło, chwyciło się za głownię od gindżała i po ostrzu spłynęło pod murawę. Przeciąłem ziemię na krzyż i pojechałem.
- To na Wołoszy tyle upiorów, ojcze?
- Co drugi Wołoch, to po śmierci będzie upiór - i wołoskie najgorsze ze wszystkich. Tam ich nazywają brukołaki.
- A kto mocniejszy, ojcze: didko czy upiór?
- Didko mocniejszy, ale upiór zawziętszy. Didka jak potrafisz zażyć, to ci będzie służył, a upiory do niczego, tylko za krwią wietrzą. Ale zawsze didko nad nimi ataman.
- A Horpyna nad didkami reimentaruje.
- Pewnie, że tak. Póki jej życia, póty reimentarstwa. No, żeby ona nie miała nad nimi władzy, to by jej ataman swojej zazuli nie oddał, bo brukołaki na dziewczyńską krew najłakomsze.

WQJBYZM WJJYPKM WJKQXVM WQZGXKM WQKYKYM   Gara¿e Blaszane | Crysis-extreme - Wars, Hamachi | Od¿ywki | Kulturystyka | Budowa Domów Kanadyjskich