- Ja będę z tobą, a złota dostarczy Fenicja. Już dziś zbiera się podatek.
- Sam dałem dwa talenty! - szepnął Rabsun.
- Dam dziesięć - rzekł Dagon. - Ale co dostanę za moją pracę?...
- Co?... No, dziesięć okrętów - odparł Hiram.
- A ty ile zarobisz? - spytał Dagon.
- Mało ci?... Więc dostaniesz piętnaście...
- Ja się pytam: co ty zarobisz? - nalegał Dagon.
- Damy ci... dwadzieścia. Dosyć?...
- Niech będzie. Ale pokażecie mi drogę do kraju srebra?
- Pokażemy.
- I tam, skąd bierze się cynę?
- No...
- I tam, gdzie się rodzi bursztyn - zakończył Dagon.
- Żebyś ty raz zdechł!... - odparł miłościwy książę
Hiram wyciągając do niego rękę. - Ale już nie będziesz chował złego serca dla mnie za tamte dwie krypy?...