- Ty byś wolał, ażeby ona była twoją?... - szydził Dagon. - Ona nawet zostanie arcykapłanką, gdy będzie trzeba zbliżyć ją do dworu...
- Prawdę mówisz - rzekł Hiram.
- Ależ to świętokradztwo!... - oburzał się Rabsun.
- Toteż kapłanka, która je popełni, może umrzeć - wtrącił sędziwy Hiram.
- Żeby nam tylko nie przeszkodziła ta Sara, Żydówka - odezwał się po chwili milczenia Dagon. - Ona spodziewa się dziecka, do którego książę już dziś jest przywiązany. Gdyby zaś urodził jej się syn, poszłyby w kąt wszystkie.
- Będziemy mieli pieniądze i dla Sary - rzekł Hiram.
- Ona nic nie weźmie!... - wybuchnął Dagon. - Ta nędzna odrzuciła złoty, kosztowny puchar, który jej sam zaniosłem...
- Bo myślała, że ją chcesz okpić - wtrącił Rabsun.
Hiram pokiwał głową.
- Nie ma się czym kłopotać - rzekł. - Gdzie nie trafi złoto, tam trafi ojciec, matka albo kochanka. A gdzie nie trafi kochanka, jeszcze dostanie się...
- Nóż... - syknął Rabsun.
- Trucizna... - szepnÄ…Å‚ Dagon.
- Nóż to rzecz bardzo grubiańska... - zakonkludował Hiram.
Pogładził brodę, zamyślił się, w końcu powstał i wydobył z zanadrza purpurową wstęgę, na którą były nanizane trzy złote amulety z wizerunkiem bogini Astoreth. Wyjął zza pasa nóż, przeciął wstęgę na trzy części i dwa kawałki z amuletami wręczył Dagonowi i Rabsunowi.
Potem wszyscy trzej ze środka pokoju poszli w kąt, gdzie stał skrzydlaty posąg bogini; złożyli ręce na piersiach, a Hiram zaczął mówić zniżonym głosem, lecz wyraźnie:

WJVQQKM WJVPVBM WJVBVVM WJKZYKM WJXKXVM   link exchange | Tworzenie Stron | Od¿ywki Sklep | Zegarki Casio, Zegarki Timex | Liga Angielska