Lecz przy tym pytaniu zagotowała się w nim krew. Jak to Egipt, jak Egipt może nie zdeptać Asyrii, gdy na czele wojsk stanie on, Ramzes, on, potomek Ramzesa Wielkiego, który sam jeden rzucił się na chetyckie wozy wojenne i rozbił je!...
Książę wszystko mógł pojąć, wyjąwszy tego, ażeby on mógł być pokonanym, mógł nie wydrzeć zwycięstwa największym mocarzom. Czuł w sobie bezmiar odwagi i zdziwiłby się, gdyby jakikolwiek nieprzyjaciel nie uciekł na widok jego rozpuszczonych koni. Przecież na wojennym wozie faraona stają sami bogowie, ażeby go zasłaniać tarczą, a nieprzyjaciół razić niebieskimi pociskami.
�Tylko... co ten Hiram mówił mi o bogach?... - pomyślał książę. - I co on ma mi pokazać w świątyni Astoreth?... Zobaczymy."


WQKYPXM WQVYKYM WQVVYBM WQBJGYM WQYZGZM   Informator ¦lubny | Techniki Pamieciowe | Nasza Klasa | Opony | Studia Gdañsk