- Głupstwo Fenicjanie!... - ciągnął jakby do siebie książę. - Fenicjanin, Filistyn, Saszu, Libijczyk, nawet Etiopa, to jakby członkowie naszej rodziny. Kiedy nie płacą danin, gniewamy się na nich, gdy zapłacą, zapominamy...
Ale Asyryjczyk jest to coś tak obcego, tak wrogiego, że... Nie będę szczęśliwym, dopóki nie ujrzę pola zasłanego ich trupami, dopóki nie naliczę ze sto tysięcy odciętych rąk...
Tutmozis nigdy nie widział Ramzesa w podobnym nastroju.


WJKJYKM WJXZQKM WJZXXXM WJKBKBM WJKYYYM   Bi¿uteria ¦lubna | S³ownik £aciñski | Chor±giewki Papierowe | Terakota | Tanie Bilety Lotnicze