Ramzes uśmiechnął się.
- Setniku - rzekł do oficera - weź tę kobietę z jej dzieckiem i zaprowadź do budynku, gdzie mieszczą się niewolnicy mego domu. Ta Żydówka już nie będzie panią, ale sługą tej, która ją zastąpi.
A ty, rządco - dodał zwracając się do urzędnika - pamiętaj, aby Żydówka nie zapomniała jutro z rana umyć nóg swej pani, która tu zaraz przyjdzie. Gdyby zaś ta służebnica okazała się krnąbrną, na rozkaz swej pani
powinna otrzymać chłostę.
Wyprowadzić tę kobietę do izby czeladniej!...
Oficer i rządca zbliżyli się do Sary, lecz zatrzymali się nie śmiejąc jej dotknąć. Ale też i nie było potrzeby. Sara owinęła płachtą kwilące dziecko i opuściła komnatę szepcąc:
- Boże Abrahama, Izaaka, Jakuba, zmiłuj się nad nami...
Nisko skłoniła się przed księciem, a z jej oczu płynęły ciche łzy. Jeszcze w sieniach słyszał Ramzes jej słodki głos:
- Boże Abrahama, Iza...
Gdy wszystko uspokoiło się, namiestnik odezwał się do oficera i rządcy:
- Pójdziecie z pochodniami do domu między figowe drzewa...
- Rozumiem - odparł rządca.
- I natychmiast przeprowadzicie tu kobietę, która tam mieszka...
- Stanie siÄ™ tak.
- Ta kobieta będzie odtąd waszą panią i panią Sary Żydówki, która każdego poranku ma swojej pani myć nogi, oblewać ją wodą i trzymać przed nią zwierciadło. To jest moja wola i rozkaz.

WQBJZJM WQYQZYM WQGXKGM WQKBXPM WQKKKGM   promocja stron, reklama, linki | Programy Multimedialne | Producent Odzie¿y Roboczej | Betako | Mapa Miasta Gdañsk