W jednej chwili oczy księcia utraciły swój blask, a na twarzy odmalowało się przykre zdziwienie. To stojący za nim Pentuer szepnął:
- Nakłoń, panie, ucha twego... Od czasu kiedy opuściłeś miasto Pi-Bast, zaszły tam dziwne wydarzenia... Twoja kobieta, Kama Fenicjanka, uciekła z Grekiem Lykonem...
- Z Lykonem?... - powtórzył książę.
- Nie poruszaj się, panie, i nie okazuj tysiącom twoich niewolników, że masz smutek w dniu triumfu...
W tej chwili przechodził u stóp księcia bardzo długi sznur Libijczyków niosących w koszach owoce i chleby, a w ogromnych dzbanach wino i oliwę dla wojska. Na ten widok wśród karnego żołnierstwa rozległ się szmer radości, ale Ramzes nie spostrzegł tego, zajęty opowiadaniem Pentuera.
- Bogowie - szeptał prorok - ukarali zdradziecką Fenicjankę...
- Złapana?... - spytał książę.
- Złapana, ale musiano ją wysłać do wschodnich kolonii... Spadł bowiem na nią trąd...
- O bogowie!... - szepnÄ…Å‚ Ramzes. - Czy aby mnie on nie grozi?...
- Bądź spokojny, panie: gdybyś się zaraził, już byś go miał...
Książę poczuł zimno we wszystkich członkach. Jakże łatwo bogom z najwyższych szczytów zepchnąć człowieka w przepaść najgłębszej nędzy!...
- A tenże nikczemny Lykon?...
- Jest to wielki zbrodniarz - mówił Pentuer - zbrodniarz, jakich niewielu wydała ziemia...
- Znam go. Jest podobny do mnie jak obraz odbity w lustrze... - odparł Ramzes.
Teraz nadciągnęła gromada Libijczyków prowadzących osobliwe zwierzęta. Na czele szedł jednogarbny wielbłąd z białawym włosem, jeden z pierwszych, jakiego złapano w pustyni. Za nim dwa nosorożce, stado koni i oswojony lew w klatce. A dalej mnóstwo klatek z różnobarwnymi ptakami, małpkami i małymi pieskami, przeznaczonymi dla dam dworskich. W końcu pędzono wielkie stada wołów i baranów na mięso dla wojska.

WJJGQKM WJQGVKM WJQYPJM WQBZQZM WQPJXPM   Pizzeria Katowice | Tapety, Wallpapers | Blizny | Od¿ywki Olimp | Modele Zdalnie Sterowane