- Uuu!... mówią, że to będzie ostry władca - wtrącił inny. - Przyjaźni się z Fenicjanami, chętnie przestaje z Pentuerem, który przecie nie jest rodowity kapłan, tylko z takich biedaków jak my... A wojsko, powiadają, że dałoby się spalić i wytopić za nowego faraona...
- I jeszcze w tych dniach sławnie pobił Libijczyków...
- Gdzież on jest, ten nowy faraon?... - odezwał się inny. - W pustyni!... Otóż lękam się, ażeby, zanim wróci do Memfis, nie spotkało go nieszczęście...
- Co mu kto zrobi, kiedy ma wojsko za sobą! Niech nie doczekam uczciwego pogrzebu, jeżeli młody pan nie zrobi z kapłaństwem tak jak bawół z pszenicą...
- Oj ty głupi! - wtrącił milczący dotychczas balsamista. - Faraon podoła kapłanom!...
- Czemuż by nie?...
- A czy widziałeś kiedy, ażeby lew poszarpał piramidę?..
- Także gadanie!...
- Albo bawół roztrącił ją?
- Rozumie się, że nie roztrąci.
- A wicher obali piramidÄ™?
- Co on dzisiaj wziÄ…Å‚ na wypytywanie?...
- No, więc ja ci mówię, że prędzej lew, bawół czy wicher przewróci piramidę, aniżeli faraon pokona stan kapłański... Choćby ten faraon był lwem, bawołem i wichrem w jednej osobie...
- Hej tam, wy! - zawołano z góry. - Gotów nieboszczyk?...
- Już...już... tylko mu szczęka opada-odpowiedziano z przysionka.

WQJYXXM WQQVZYM WQQKXBM WQZPYJM WQZQBZM   Apteka, Leki, Kosmetyki | Reloop | Domy Bia³ystok | Hosting | Gdzie Najlepsza Pizza