Rozdział LXIII



Dwunastego Paofi z różnych świątyn egipskich rozeszły się niepokojące wieści.
W ciągu paru dni ostatnich w świątyni Horusa wywrócił się ołtarz, w świątyni Izydy posąg bóstwa płakał. Zaś u Amona tebańskiego i u grobu Ozirisa w Denderach wypadły bardzo złe wróżby. Z nieomylnych oznak wywnioskowali kapłani, że Egiptowi grozi jakieś wielkie nieszczęście jeszcze przed upływem miesiąca.
Skutkiem tego arcykapłani Herhor i Mefres nakazali procesje dokoła świątyń i składanie ofiar w domach.
Zaraz nazajutrz, trzynastego Paofi, odbyła się w Memfis wielka procesja: bóg Ptah wyszedł ze swojej świątyni, a bogini Izyda ze swojej. Oba bóstwa podążały ku środkowi miasta, w bardzo nielicznym gronie wiernych, przeważnie kobiet. Musiały jednak cofnąć się: mieszczanie bowiem egipscy drwili z nich, a innowiercy posunęli się do rzucania kamieni na święte łodzie bogów.
Policja wobec tych nadużyć zachowała się obojętnie, a nawet niektórzy jej członkowie przyjęli udział w nieprzystojnych żartach. Od południa zaś jacyś nieznani ludzie zaczęli opowiadać tłumom, że stan kapłański nie pozwala na żadne ulgi dla pracujących i chce podnieść bunt przeciw faraonowi.
Ku wieczorowi pod świątyniami zbierały się gromadki robotników z gwizdaniem i złorzeczeniami na kapłanów. Jednocześnie ciskano kamienie do bram, a jakiś zbrodniarz publicznie odbił nos Horusowi pilnującemu swojej świątyni.
W parę godzin po zachodzie słońca zebrali się arcykapłani i ich najwierniejsi stronnicy w świątyni Ptah. Był dostojny Herhor, Mefres, Mentezufis, trzech nomarchów i najwyższy sędzia z Tebów.
- Straszne czasy! - odezwał się sędzia. - Wiem z pewnością, że faraon chce podburzyć motłoch do napadu na świątynie...
- Słyszałem - odezwał się nomarcha Sebes - że wysłano rozkaz do Nitagera, ażeby przybiegł czym prędzej z nowymi wojskami, jakby już i tych nie było dosyć!...
- Komunikacja między Dolnym i Górnym Egiptem przecięta od wczoraj - dodał nomarcha Aa. - Na gościńcach stoi wojsko, a galery jego świątobliwości rewidują każdy statek płynący Nilem...
- Ramzes XIII nie jest "świątobliwością" - wtrącił oschle Mefres - gdyż nie otrzymał koron z rąk bogów.
- Wszystko to byłyby drobiazgi - odezwał się najwyższy sędzia. - Gorszą jest zdrada... Mam poszlaki, że wielu młodszych kapłanów sprzyja faraonowi i o wszystkim donosi mu...

WJVPYYM WJVQJJM WJKGJBM WJXJJJM WJZKXQM   Miêdzywodzie | Restauracja Warszawa | Wyniki Lotto | Aparat Rentgenowski | Ekrany Projekcyjne