- Więc siadaj do lektyki. Są tam świeże wieńce róż, pieczone ptaszki i dzban wina z Cypru. Ukryłem też - dodał jeszcze ciszej - Senurę w obozie...
- Jest?... - spytał książę. Błyszczące przed chwilą oczy zamgliły mu się.
- Niech wojsko idzie naprzód - mówił Tutmozis - a my tu zaczekajmy na nią...
Ramzes jakby ocknÄ…Å‚ siÄ™.
- Dajże mi spokój, pokuso!... Przecież za dwie godziny bitwa...
- Co to za bitwa!..
- A przynajmniej rozstrzygnięcie losów mego dowództwa.
- Żartuj z tego - uśmiechnął się elegant. - Przysiągłbym, że już wczoraj minister wojny posłał raport do jego świątobliwości z prośbą, ażebyś dostał korpus Menfi.
- Wszystko jedno. Dziś nie potrafiłbym myśleć o czym innym aniżeli o armii.
- Okropny jest w tobie ten pociąg do wojny, na której człowiek nie myje się przez całe miesiące, ażeby pewnego dnia zginąć... Brr!... Gdybyś jednak zobaczył Senurę... tylko spojrzyj na nią...
- Właśnie dlatego nie spojrzę - odparł Ramzes stanowczo.
W chwili gdy spoza greckich szeregów ośmiu ludzi wyniosło ogromną lektykę Tutmozisa dla następcy tronu, od straży przedniej przyleciał jeździec. Zsunął się z konia i biegł tak prędko, aż dzwoniły mu na piersiach wizerunki bogów lub tabliczki z ich imionami. Był to rozgorączkowany Eunana.
Wszyscy zwrócili się do niego, co zdawało się robić mu przyjemność.
- Erpatre, najwyższe usta! - zawołał Eunana schylając się przed Ramzesem. - Kiedy, zgodnie z twoim boskim rozkazem, jechałem na czele oddziału pilnie bacząc na wszystko, spostrzegłem na szosie dwa piękne skarabeusze. Każdy ze świętych żuków toczył przed sobą glinianą kulkę w poprzek drogi, ku piaskom...
- Więc cóż? - przerwał następca.

WJXKXKM WQYKBQM WQJVZPM WJKGBBM WQBGQPM   Anonse Towarzyskie | Gry Logiczne Za Darmo | Pozycjonowanie | Magda Femme | Monta¿ Alarmów £ód¼