Dziś mię porwali z domu, ze stodoły.

KS. LWOWICZ
I ty byłeś gospodarz?

ŻEGOTA
Jaki! zawołany.
Żebyś ty widział moje merynosy, woły!
Ja, co pierwej nie znałem, co owies, co słoma,
Mam sławę najlepszego w Litwie ekonoma.

JAKUB
Wzięto cię niespodzianie?

ŻEGOTA
Od dawna słyszałem
O jakimś w Wilnie śledztwie; dom mój blisko drogi.
Widać było kibitki latające czwałem
I co noc nas przerażał poczty dźwięk złowrogi.
Nieraz gdyśmy wieczorem do stołu zasiedli

WJQJZYM WJXPPJM WJKYBXM WQVXGYM WQYJVJM   Opisy Gg | Horoskop | Spodnie Wizytowe | Odzie¿ Robocza | Bramy Bia³ystok