Chłopiec dobry, waleczny, jak ksiądz w pismach ćwiczony,
410 Mamże go z domu wypędzić? on tak potrzebny dla Litwy:
Hufce najlepiej szykuje, sypie najlepiej okopy,
Broń piorunową urządza, jeden mi staje za wojsko.
Pójdź, Walterze, bądź zięciem moim i bij się za Litwę!
Walter pojął Aldonę. - Niemcy, wy pewnie myślicie,
Że tu koniec powieści: w waszych miłośnych romansach
Gdy się rycerze pożenią, kończy trubadur piosenkę.
Tylko dodaje, że żyli długo i byli szczęśliwi.
Walter kochał swą żonę, lecz miał duszę ślachetną;
Szczęścia w domu nie znalazł, bo go nie było w ojczyźnie.
420 Ledwie śniegi ponikły, pierwszy zanucił skowronek,
Innym krajom skowronek miłość i rozkosz obwieszcza,
Biednej Litwie co roku wróży pożary i rzezie;
Ciągną szeregi krzyżowe niezliczonymi tłumami,
Już od gór zaniemeńskich echo do Kowna zanosi
Wojska mnogiego hałasy, chrzęst zbrój, rżenia rumaków.
Jak mgła spuszcza się obóz, błonia szeroko zalega,
Tu i ówdzie migocą straży naczelnych proporce
Jak łyskania przed burzą. Niemcy stanęli na brzegu,
Mosty po Niemnie rzucili. Kowno dokoła oblegli.
430 Dzień w dzień ad taranów walą się mury i baszty,
Noc w noc miny burzÄ…ce kopiÄ… siÄ™ w ziemi jak krety,
Pod niebiosami ognistym unosi siÄ™ bomba polotem