Cześc II
Z Maryjenburskiej wieży zadzwoniono,
Z obradnej sali idÄ… do kaplicy,
Najpierwszy komtur, wielcy urzędnicy,
Kapłani, bracia i rycerzy grono.
Nieszpornych modłów kapituła słucha
I śpiewa hymny do Świętego Ducha.
HYMN
Duchu, światło boże!
Gołąbko Syjonu!
Dziś chrześcijański świat, ziemne podnóże
10 Twojego tronu,
Widomą oświeć postacią
I roztocz skrzydła nad syjońską bracią!
Spod Twych skrzydeł niech wystrzeli
Słonecznymi promień blaski,
I kto najświętszej godniejszy łaski,
Temu niech złotym wieńcem skronie rozweseli;
A padniem na twarz, syny człowieka
Temu, nad kim spoczywa Twych skrzydeł opieka.
Synu Zbawicielu!
20 Skinieniem wszechmocnej ręki
Naznacz, kto z wielu
Najgodniejszy słynąć
Świętym znakiem Twojej męki,
Piotra mieczem hetmanić żołnierstwu Twej wiary
I przed oczyma pogaństwa rozwinąć
Królestwa Twego sztandary;
A syn ziemi niech czoło i serce uniża
Przed tym, na czyich piersiach błyśnie gwiazda krzyża.
Po modłach wyszli. Arcykomtur zlecił,
30 Spocząwszy nieco powracać do choru
I znowu błagać, aby Bóg oświecił
Kapłanów, braci i mężów obioru.
Wyszli nocnymi orzeźwić się chłody:
Jedni zasiedli zamkowy krużganek,
Drudzy przechodzÄ… gaje i ogrody.
Noc była cicha; majowej pogody;
Z dala niepewny wyglądał poranek;
Księżyc, obiegłszy błonie safirowe,