I czegoż myślisz? - masz nalaną czaszę,
Moja wypita; starcze! w ręce wasze.
Halban poglądał w milczeniu rozpaczy.

Nie, ja przeżyję... i ciebie, mój synu! -
Chcę jeszcze zostać, zamknąć twe powieki,
230 I żyć - ażebym sławę twego czynu
Zachował światu, rozgłosił na wieki:
ObiegÄ™ Litwy wsi, zamki i miasta,
Gdzie nie dobiegę, pieśń moja doleci,
Bard dla rycerzy w bitwach, a niewiasta
Będzie ją w domu śpiewać dla swych dzieci;
Będzie ją śpiewać, i kiedyś w przyszłości
Z tej pieśni wstanie mściciel naszych kości!
Na poręcz okna Alf ze łzami pada
I długo, długa ku wieży poglądał,
240 Jak gdyby jeszcze napatrzyć się żądał
Miłym widokom; które wnet postrada.
ObjÄ…Å‚ Halbana, westchnienia zmieszali
W ostatnim, długim, długim uściśnieniu.
Już u wrzeciądzów słychać łoskot stali,
Wchodzą, wołają Alfa po imieniu:

Zdrajco! twa głowa dzisiaj pod miecz padnie,
Żałuj za grzechy, gotuj się da zgonu,
Oto jest starzec, kapelan Zakonu,
Oczyść twą duszę i umrzyj przykładnie.

250 Z dobytym mieczem Alf czekał spotkania,
Lecz coraz blednie, pochyla się, słania;
Wsparł się na oknie i tocząc wzrok hardy,
Zrywa płaszcz, mistrza znak na ziemię miota,
Depce nogami z uśmiechem pogardy:
Oto są grzechy mojego żywota!

Gotow-em umrzeć, czegoż chcecie więcej?

WQVXGBM WQJKBBM WQZYGQM WJQJJZM WJQXPZM   Schody Krêcone | Poradniki Do Gier | Gry Logiczne | Wolumizery Azotowe | Rozrz±du - Ford Tdci