Na próg zwalono cegły i kamienie,
Zastała sama z myślami i Bogiem;
I bramę, co ją od żyjących dzieli,
Chyba w dzień sądny odemkną anieli.

U góry małe okienko i krata,
Kędy pobożny lud słał pożywienie,
A niebo - wietrzyk i dzienne promienie.
80 Biedna grzesznico, czyż nienawiść świata
Do tyla umysł skołatała młody,
Ze się obawiasz słońca i pogody? -
Zaledwie w swoim zamknęła się grobie,
Nikt jej nie widział przy okienku wieży
Przyjmować w usta wiatru oddech świeży,
Oglądać niebo w pogodnej ozdobie
I miłe kwiaty na ziemnym obszarze,
I stokroć milsze swoich bliźnich twarze.

Wiedziano tylko, że jest dotąd w życiu;
90 Bo nieraz jeszcze świętego pielgrzyma,
Gdy nocą przy jej błąka się ukryciu,
Jakiś dźwięk miły na chwilę zatrzyma;
Dźwięk to zapewne pobożnej piosenki.
I z pruskich wiosek gdy zebrane dzieci
Igrają w wieczór u bliskiej dąbrowy,
Natenczas z okna cóś białego świeci,
Jak gdyby promyk wschodzÄ…cej jutrzenki:
Czy to jej włosa pukiel bursztynowy,
Czyli to połysk drobnej, śnieżnej ręki,
100 Błogosławiącej niewiniątek głowy?

Komtur, tamtędy obróciwszy kroki,
Słyszy, gdy wieżę narożną pomijał:
Tyś Konrad, przebóg! spełnione wyroki,
Ty masz być mistrzem, abyś ich zabijał!
Czyż nie poznają? - ukrywasz daremnie,

WJKJXKM WQYYPGM WQJYJYM WJKBPZM WQBPKJM   Transplantacja W³osów | De Souza Feat Shena Guilty | Reggae | Skateboards | Zmywarki