DNO




To co pani naprzód opowiedzieć? - zastanawia się przez chwilę. - Sama nie

wiem.

Jest siwa, raczej ładna, zaokrąglona i miękka. Jest bardzo zmęczona.

Przeszła takie rzeczy, w które nikt by nie uwierzył. I ona sama nie

uwierzyłaby także, gdyby nie to, że to jest prawda.

O nic jej nie chodzi, tylko o życzliwość. O to, żeby ludzie byli dla niej

życzliwi, bo dużo przeszła i jest matką, która straciła dwoje dzieci. Nie wie

na pewno, czy umarły. Ale od dawna nic nie wiadomo, co z nimi jest.

Syn dotąd nie wrócił z niewoli. A ci koledzy, którzy wracają, mówią, że go

nie widzieli. A córka...

To jest daleko cięższa sprawa, od której zawlekają się łzami jej łagodne,

szare, duże oczy. Łatwo jej o te łzy, które występują, a później nikną nie

spływając wcale na policzki.

O mężu też nic nie wie. Ostatni raz ludzie widzieli go w obozie w

Pruszkowie. Ale to był już starszy człowiek. Starszy, chociaż od niej młodszy

o trzy lata.

Jest zupełnie sama i ludzie powinni by mieć dla niej jakąś życzliwość.

Starsi, co ją tu pamiętają, owszem. Ale młodzi o tym tylko myślą, by im nie

weszła w drogę.

- To co pani naprzód opowiedzieć - powtarza, przymykając oczy ze

zmęczenia. - W Ravensbruck nas, owszem, męczyli. Znęcali się zastrzykami,

WJXZKXM WQBBVJM WJJGVPM WQQJPVM WQKQVPM   Hotele Lublin | spedycja midzynarodowa | Prezenty lubne | Poczochy | Sklep Z Zabawkami