wyrabiali na kobietach praktyki, otwierali rany... I to ich doktorzy robili,
inteligencja. Ale tam byłyśmy niedługo, tylko trzy tygodnie. Stamtąd zabrali
nas do innego lagru, do fabryki amunicji.
- Córka też. Owszem. Właśnie wszędzie byłam z córką. Razem nas od pierwszej
chwili zaaresztowali. Aż dopiero wracając zgubiłyśmy się w drodze. Zatrzymali
ją i jeszcze parę dziewcząt zatrzymali. Może było z dziesięć tych
dziewczÄ…t...
Mówi głosem przyciszonym mnóstwo słów szybkich, drobnych, sypiących się
łatwo i smutno. Wspomnień o córce jest dużo. Była dobra, była ładna, była
zdolna. Uczyła dzieci, należała do organizacji. Syn także. Bały się zawsze,
gdy wracał późno do domu, długo po godzinie policyjnej. Rzucał piaskiem o
szybę, spuszczały mu sznur i tak wchodził przez okno, żeby się dozorca nie
dowiedział. Drżała ze strachu, że ktoś wreszcie musi to zobaczyć, że to się
wyda.
Jego też wzięli, ale nie razem z nimi. Jego wzięli z powstania. Ostatnią
kartę napisał w styczniu do rodziny. O matce i siostrze wiedział, że już
dawno sÄ… w Niemczech.
- Przed obozem byłyśmy dwa miesiące na Pawiaku. Co tam wyprawiali, jakie
robili zbrodnie na ludziach! Zastrzyki, ściąganie krwi dla żołnierzy
- i dopiero wieszali albo brali na rozstrzał. Nigdy nie wzięli zdrowego