francusku. Wiele mówiło. No więc wtedy kazał nam przywieźć wody i wypuścić

nas na tor, żebyśmy się oprzyrządziły. Natychmiast też kazał otworzyć męskie

wagony, Ale tam było gorzej. Bo nas było tylko tysiąc pięćset kobiet, a

mówili, że mężczyzn było ze cztery tysiące. Więc w każdym wagonie było ich

po trzydziestu, po czterdziestu uduszonych na śmierć!

Uspokoiła się, już to najciekawsze powiedziawszy. Głosem znużonym, cicho

zakończyła swoje opowiadanie.

- Wtedy nas znów zaplombowali i do samego Ravensbr‡ck już nas nikt nie

otworzył. Żadna się nie udusiła, ale kilka zwariowało. Czy wyzdrowiały

później? Nie. Nie wyzdrowiały. Zaraz pierwszego dnia je w Ravensbr‡ck

rozstrzelali.

Jak zwariowały, to rzucały się na nas, gryzły nas i szarpały. Jedna między

nami, która nic nie powiedziała na Pawiaku przy najgorszym badaniu, teraz

krzyczała na głos nazwiska ludzi, wymieniała miejsca, gdzie jest zakopana

broń w skrzyniach, w jakim lesie, na skrzyżowaniu dróg, w jakiej wsi. Mówiła,

co tylko mogła sobie przypomnieć. Takeśmy się bały, że wszystkich zgubi. Ale

oni już tego nie słuchali, tylko je jedną po drugiej zastrzelili.

Posmutniała.

- Strach mi, że nie zapamiętałam, jak się nazywały. Bo tam były

wartościowe, zasłużone kobiety. Może ich teraz szuka rodzina, jak ja szukam

moich dzieci. A ja nie mogę sobie przypomnieć, kto to był.

Widzi pani, widzi pani! Nawet Niemiec, i to się przeląkł, jak nas zobaczył.

Cóż to dziwnego, że one nie mogły wytrzymać.




WJQVQGM WJKXYQM WJKJXBM WQGYYQM WQVKBZM   Najlepsze Plakaty: Plakaty.pl | Spodnie Kalisz | Kredyt Samochodowy | Konto Firmowe | Darmowe Og³oszenia