Cały środek był wyjedzony, a one siedziały w łupce. To były trzy myszki

młode, zupełnie jakby gołe. Takie brudno-różowe. Ta mariawitka chciała je

dać kotowi. Ale ja nie pozwoliłam...

Waha się przez krótką chwilę.

- Bo powstała we mnie taka myśl: a jak on będzie, ten kot, jadł te myszy?

I dodaje z niechęcią:

- Była we mnie taka ciekawość jak w gestapowcu - jak to będzie

wyglądało?...

Zastanowiła się dłużej nad tym szczególnym zjawiskiem. Popatrzyła jak

gdyby wewnątrz siebie i westchnęła.

- Więc schowałam je na powrót do tej łupki i zasunęłam głęboko w słomę.

Może matka je znajdzie i jakoś się uratują.

Tak więc naprawdę nie ma niechęci do Żydów, mimo że sama jest

chrześcijanką. Przeszła na katolicyzm jeszcze w początkach wojny, gdy bardzo

się męczyła oglądając tyle niesprawiedliwości i okrucieństwa. Myśl o mękach

Pana Jezusa pomogła jej łatwiej to znieść.

Miała polskie nazwisko i polskie papiery, w obozie była jako Polka, nie

jako Żydówka. Nie wie dobrze, kto byli jej rodzice, nie widziała ich nigdy.

Zna tylko swoją babkę, która ją wychowała. Ale to nie jest ważne. Babka też

zresztą już nie żyje.

Ta okoliczność wymaga także chwili zastanowienia.

- Nikim w ogóle nie pogardzam. Ale to nie jest ważne.

WQVGQZM WQJZZGM WQXQZGM WQPBBZM WJQGZGM   Kreatyna | Darmowe Tapety Na Pulpit | Home Insurance | Samozamykacze | Nieruchomo¶ci ¯ukowo