odkładali tłuszcz z trupów osobno. Co wieczór po skończeniu kursów, jak
studenci odeszli, robotnicy zabierali talerze z tłuszczem. Były też talerze
z żyłami i z mięsem. Więc mięso wyrzucali albo palili. Ale ludzie w mieście
skarżyli się policji, więc wtedy profesor kazał, żeby palili w nocy, bo za duży
smród był.
Studenci mieli także powiedziane, żeby skórę całkiem czyściusko już odjąć,
później tłuszcz czysto, później według książki preparatorskiej muskuły aż do
kości. Tłuszcz wybierany przez robotników z talerzy później został leżeć całą
zimę, a później, jak studenci wyjeżdżali, był przez pięć - sześć dni wyrobiony
na mydło.
Profesor Spanner zbierał również skórę ludzką. Mieli ją ze starszym
preparatorem von Bergen wyprawiać i coś z niej robić.
- Starszy preparator von Bergen - to był mój bezpośredni przełożony.
Zastępcą prufesora Spannera był doktor Wohlmann. Profesor Spanner był
cywil, ale zgłosił się do SS jako lekarz.
Gdzie jest teraz doktor Spanner, wigzień nie wie.
- Spanner odjechał w styczniu 1945 roku. Jak odjeżdżał, kazał nam tłuszcz
zebrany w semestrze dalej wypracować, kazał nam porządnie mydło i anatomię
robić i sprzątnąć, żeby ludzko wyglądało. Receptu nie kazał sprzątać, może