towarem pociągi odchodziły do Rzeszy. Brylanty zdemontowanych pierścieni

wywożono w zakorkowanych butelkach. Wagonami szły całe skrzynie okularów,

zegarki, puderniczki, szczoteczki do zębów - wszystko miało swoją wartość.

Utylizowanie spalonych kości na nawóz, tłuszczu na mydło, skóry na wyroby

skórzane, włosów na materace - to był już tylko produkt uboczny tego

olbrzymiego przedsiębiorstwa państwowego, przynoszącego w ciągu lat

nieobliczalne dochody.

Ta stała dywidenda płynęła z ludzkiej męczarni i z ludzkiego przerażenia,

a także z ludzkiego upodlenia i zbrodni, i stanowiła istotną ekonomiczną

rację całej imprezy obozów. Ideologiczny postulat wytracenia ras i narodów

służył temu celowi, stanowił jego usprawiedliwienie.

Od więźniów, powracających teraz do Polski z obozów niemieckich, z Dachau,

z Oranienburga, dowiadujemy się nowych szczegółów, które uzupełniają naszą

wiedzę o faktycznym stanie rzeczy. Okazuje się, że w Rzeszy całe zastępy

specjalistów zajmowały się rozpruwaniem ubrań i obuwia zwożonego z obozów

polskich do centrali. W szwach odzienia, w podeszwach i pod obcasami

trzewików znajdowali oni mnóstwo zaszytych złotych monet. Nie darmo po

śmierci Himmlera odkryto schowane w jego siedzibie pod Berchtesgaden setki

WJQXJGM WJKGPZM WJXPKBM WQGPGKM WQVJGKM   Amerykañski Curl | Domy Bia³ystok | Wrzuta Download | Fundusze Strukturalne | Portal Gsm