rozkazów, którzy mordowali ponad przepisaną normę z amatorstwa.

Ze świetnych pod względem plastyki zeznań posła Mayera, który dwanaście

lat swego życia spędził w obozach niemieckich, mamy pojęcie, jak wyglądali

oprawcy z Oświęcimia.

Największym zbrodniarzem w obozie był August Glass, krępy i muskularny,

przechadzajÄ…cy siÄ™ co dnia po blokach kolebiÄ…cym siÄ™ krokiem atlety. Ten

upatrzone ofiary bił w nerki w ten sposób, żeby nie zostawić śladów, a śmierć

następowała po trzech dniach.

Inny stawiał stopę na gardle człowieka i miażdżył mu krtań swym ciężarem.

Inny zanurzał głowę więźnia w kadzi, tak długo ją trzymając, póki

nieszczęsny się nie udusił.

Jeden z najbardziej krwiożerczych blokowych, zawodowy złoczyńca, był

bardzo wymagający przy apelu i za niedokładne wyczyszczenie ubrania lub

butów uderzał gumą, zakończoną ołowiem, po głowie tak celnie, że na miejscu

zabijał. Zależało mu na tym, by mieć na dzień piętnastu zabitych.

Jeszcze inny, wysoki na dwa metry, o długim nosie, długiej twarzy i wąskich

oczach, z poruszającą się na szyi grdyką, z bardzo długimi rękami

- codziennie tymi rękami dusił przed śniadaniem kilku więźniów, wybierając

ich sobie na oko w różnych blokach podczas porannej przechadzki.

WQVJKVM WQJXZPM WQZGQJM WJQQBJM WJQXGJM   Wiertarka | Opisy | Ksiêgowa | Hosting | Wierszyki