wszystko ludzie świadomi swych czynów i ponoszący za nie całkowitą

odpowiedzialność.





Dzieci w Oświęcimiu wiedziały, że mają umrzeć. Do uduszenia w gazie

wybierano mniejsze, nie nadajÄ…ce siÄ™ jeszcze do pracy. Selekcji dokonywano

w ten sposób, że dzieci przechodziły kolejno pod prętem zawieszonym na

wysokości jednego metra i dwudziestu centymetrów. ¦wiadome powagi chwili,

te mniejsze, zbliżając się do pręta, prostowały się, stąpały wyprężone na

palcach, by zaczepić głową o pręt i uzyskać życie.

Około 600 dzieci, przeznaczonych na uduszenie, trzymano w zamknięciu,

nie mając jeszcze kompletu potrzebnego do wypełnienia komory. Też wiedziały,

o co chodzi. Rozbiegały się po obozie i chowały, jednak SS-mani zapędzali je

z powrotem do bloku. Słychać było z daleka, jak płakały i wołały o ratunek.

- My nie chcemy do gazu! My chcemy żyć!

Do jednego z doktorów zastukano nocą w okno jego lekarskiego pokoiku.

Gdy otworzył, weszło dwóch chłopców zupełnie nagich, skostniałych na mrozie.

Jeden miał dwanaście, drugi czternaście lat. Udało im się zbiec z samochodu

w chwili, gdy podjeżdżał do komory gazowej. Lekarz ukrył chłopców u siebie,

żywił ich, zdobył dla nich ubranie. Na zaufanym człowieku przy krematorium

wymógł, że ten pokwitował odbiór dwu trupów więcej, niż otrzymał. Narażając

WQPQYPM WJZBPVM WJVGBYM WQKJJJM WQYPVPM   Darmowa Reklama | Mlm | Du¿y Format | Bileterki | Po¶ciel, Narzuty