się każdej chwili na zgubę, przechował u siebie chłopców do czasu, gdy mogli
znów ukazać się w obozie nie wzbudzając podejrzenia.
Doktor Epstein, profesor z Pragi, przechodząc ulicą między blokami
oświęcimskiego obozu w pogodny poranek letni, zobaczył dwoje małych dzieci
jeszcze żywych. Siedziały w piasku drogi i przesuwały po nim jakieś patyczki.
Zatrzymał się przy nich i zapytał:
- Co tu robicie, dzieci?
I otrzymał odpowiedź
- My się bawimy w palenie Żydów.