siÄ™ w Palarni w basenie kamiennym. Ile?
Myśli długo, chce być jak najbardziej dokładny.
- Jeden i pół cetnara.
Zaraz jednak dodaje:
- Tak było dawniej. Ale ostatnim razem było mniej. Jak już zaczęli cofać się
do Rzeszy - to był może jeden cetnar...
O produkcji mydła miał nikt nie wiedzieć. Spanner zabronił mówić nawet
studentom. Ale oni tam zaglądali, potem może jeden drugiemu powiedział, więc
chyba wiedzieli... A nawet raz tak było, że do Palarni zawołali czterech
studentów i z nimi razem gotowali. Ale na codzień dostęp do produkcji miał
szef, starszy preparator, ja i dwóch robotników, Niemców. Mydło gotowe brał
doktor Spanner i on nim dysponował.
- Mydło gotowe?... No, jak się zrobi - ono naprzód jest miękkie, no to
musiało ostygnąć. Wtedy musieliśmy pokrajać,.. I Spanner zamknął mydło na
klucz. Tam było nie samo mydło, maszyna tam stała. Chodziliśmy w pięciu.
A inni musieli prosić o klucz, gdy chcieli wejść.
- Dlaczego to był sekret?
Nad tym zastanawia się dłużej. Pragnie odpowiedzieć wedle najlepszej swej
wiedzy.
- Może się Spanner bał albo co... - rozważa w skupieniu. - Moja myśl jest
taka, że gdyby się ktoś dowiedział cywilny w mieście, to może by był z tego
jaki bałagan...
Mogło się zdawać, że i tu rozwieszona jest między nami a nim jakaś