-I dla mnie on równie miły - odrzekła.
Po twarzy Augustynowicza przeleciał odcień uśmiechu.
-Dużo miałem trudności z odszukaniem mieszkania pani. Ten pan - Pełski wskazał jednym okiem Augustynowicza - ma dziwny sposób objaśniania pytających; szczęściem, nadszedł towarzysz jego, Szwarc, który wreszcie dał mi odpowiedź.
-Rzeczywiście mieszkałam w tym samym domu co i oni.
-Jakimże sposobem poznałaś ich, kuzynko?
-Kiedy ojciec zachorował, pan Szwarc pilnował go w ostatnich chwilach, potem to on wynalazł panią Wizberg i... jam mu wiele winna.
Przymknięte powieki Augustynowicza uchyliły się nieco, wyraz szyderstwa znikł z jego twarzy.
-To doktór? - spytał hrabia.
-Będzie wkrótce doktorem.
Pełski zamyślił się cokolwiek.
-Znałem za granicą w Heidelbergu profesora i literata Szwarca; z jakich ten Szwarców?
Hrabianka zarumieniła się mocno.
-O, tego to nie wiem doprawdy!
Oczy Augustynowicza otworzyły się na całą szerokość; z nieopisanym wyrazem złośliwości zwrócił się ku hrabiance.
-Sądziłem - rzekł głośno - że pani doskonale wiesz, skąd Szwarc jest i z jakich to Szwarców?
Pomieszanie Luli doszło do najwyższego stopnia.
-Nie... pamiętam - wyjąkała.
-Nie? Więc jej przypomnę: Szwarc rodził się w Zwinogródce, gdzie ojciec jego był za dni swoich kowalem.

WQQQPJM WQJJGPM WQJBXZM WQXXXXM WQXYYZM   Mp3 | Fryzury Wieczorowe - Damskie | Karty Tarota Wrenie | Rezerwacja Online | Za Darmo Na Bloga