Doskonała równowaga między ruchem od środka i do środka jest genialnością. Naturalnie konieczną jest wtedy i szerokość ruchów.
Szwarc miał owe drugie zdolności - skupiające.
A nie tylko je miał, ale i wiedział o tym; przeświadczenie to chroniło go w życiu od wielu niewłaściwości, nadawało pewną równowagę jego chęciom i siłom: nie przedsiębrał nic, co by dlań było niemożebnym.
Rachował się ze sobą.
A miał na koniec wiele zapału, który w nim można by nazwać zaciętością w nauce. Umysł, który lubił na wszystko patrzeć trzeźwo, chciał widzieć wszystko trzeźwo, żeby zaś widzieć dobrze, trzeba wiedzieć dobrze. Nie umiał zgadywać, potrzebował znać.
To sprawiło, że nie uczył się nigdy przez połowę.
Jak pająk muchę, tak on przedmiot badany skwapliwie omotowywał siecią myśli, wciągał go w siebie, można by rzec, wsysał i przetrawiał.
Myśli jego miały przy tym wysoką ruchliwość. Pożądał - naturalny wynik młodości.
Był samodzielny aż do zarozumiałości. Częstokroć odrzucał zdanie przyjęte ogólnie właśnie dlatego, że miało za sobą powagę. Przyznać jednak należy, że wtedy starał się wynaleźć wszystko, co było contra - nie znalazłszy, ustępował. Miał przy tym niemałą energię myśli i czynu.

WQXVGPM WQYXBVM WQVQVYM WJGQQPM WJZGBPM   Wizanie Krawata | Dzwonki | Kreatyna | Kite filmiki | Tapety