Rzekłbyś, że tu natura wypowiadała wojnę umysłowi ludzkiemu.
Szwarc łamał się z trudnościami i szedł dalej.
Owa technika miała jeszcze jedną stronę smutną w oczach Szwarca: źle wpływała moralnie.
Odkrywała koniec życia, nie wskazując, czy istnieje ciąg dalszy. Zdejmowano tam bez najmniejszego wahania zasłonę śmierci. Cała ohyda tej podziemnej robotnicy ukazywała się tam z nagą bezczelnością. To, co było umarłego, było zarazem cyniczną obietnicą dla żywych. Śmierć przy jasnym dniu zdawała się mówić: do widzenia w ciemnościach! Była niby zapowiedzią, noszącą w sobie desperackie wskazówki bezsilności człowieka wobec tej siły nieubłaganej, złośliwej, bezczelnej i obmierzłej zarazem. Ta właśnie siła budziła w młodych umysłach gwałtowną reakcję.
Reakcja ta objawiała się tak:
Nie traćmy czasu, używajmy życia, bo prędzej czy później wszystko diabli wezmą!
Przy tych zajęciach delikatność uczucia zacierała się stopniowo; obojętność wyradzała się w brutalność, ambicja w zawiść, miłość przechodziła w namiętność, namiętność w popęd. Miłość była jak słońce widziane przez zakopcone szkło; czujesz ciepło, ale nie widzisz światła.
Szwarc bronił się tym wrażeniom, otrząsał się z nich, odrzucał je i szedł dalej.
Na koniec należało być wiernym naukowej zasadzie. Kto ma zaufanie do jednej drogi, nie ma go do drugiej; ta, którą obrał, wydaje mu się najlepszą. W tej, którą Szwarc obrał, wszystko od czasów Hipokrata opierało się na doświadczeniu.
Wzrok, słuch, smak, powonienie i dotykanie - oto jedyne kryteria, na których opiera się ta już dziś wielka budowa.
Tak wierzy zwłaszcza młodzież, jako skrajniejsza we wszystkim od starszych. Co przeszło w naukę inną, niedoświadczalną drogą - było wątpliwym. Każdy według własnych pojęć sądzi pojęcia innych. Przypuszczenie czegoś stojącego poza empirią, a jednak prawdziwego, przez takie szkła wydaje się lekkomyślnością. Istnieją tylko rzeczy już zbadane. Ogniwa przyczyn i skutków są koniecznością lub myślą; ale dopiero w człowieku; historia - kroniką mniej więcej skandaliczną; prawo - opartym na doświadczeniu modus vivendi społeczeństw; spekulacja - chorobą umysłową.
Szwarc nie bronił się tym myślom, bo mu nie przeszkadzały iść dalej.
Zresztą pracował.

WJKKXPM WJQVYVM WQPBJVM WQZBKYM WQJQXJM   Plakat, Plakaty, Reprodukcje. | Teksty Piosenek | Pozycjonowanie Strony | Ksiki | Torebki Damskie