Z biegiem czasu zaczął go lepiej traktować, zaczął go wcielać w rozliczne swoje i uniwersyteckie sprawy i wreszcie w swój sposób myślenia.
Nie ma potrzeby mówić, że Augustynowicz przyswajał sobie to wszystko jako swoją własność, że słowa Szwarca powtarzał, gdzie mógł, dodając zwykle z początku: "Ja sądzę, że" itd. Kto by go poznał? On, dla którego nie było nic nadto bezwstydnego, teraz na zebraniach młodzieży, kiedy rozmowa brała trochę za wesoły kierunek, mawiał: "Panowie, tylko przyzwoitość przede wszystkim!" Śmieli się studenci, śmiał się sam Szwarc po cichu, ale dotychczas kontent był z własnego dzieła.
Nie potrzebujemy dodawać, że chodząc z Augustynowiczem na jeden fakultet uczył się z nim razem wieczorami. Wtedy miał sposobność ocenić w całej pełni jego zdolności; dla tego umysłu nie było rzeczy trudniejszych i łatwiejszych; jakaś szalona intuicja zastępowała tam rozmysł, pamięć nie tyle trwała, ile obszerna, zastępowała pracę.
Częstym gościem Szwarca i Augustynowicza bywał Wasilkiewicz. Początkowo przychodził z Karwowskim, potem i sam bywał codziennie o swojej godzinie. Rozmowy jego ze Szwarcem krążące koło najważniejszych pytań nauki i życia stawały się coraz poufalsze. Ci dwaj ludzie przeczuli się i jeden odgadywał w drugim potężny umysł i wolę. Stosunek oparty na wzajemnym szacunku zdawał się stałą zapowiadać przyszłość. Jeden i drugi pochwycili w ręce kierunek młodzieży uniwersyteckiej; inicjatywa ogólnych czynów wychodziła tylko od nich, a że byli zgodni, zgodnie się też działo i w uniwersytecie, koleżeństwo i nauka najwięcej na tym wygrywały.

WQYKBVM WQXQPXM WQQYBJM WJJBKVM WQBVKJM   Programy Multimedialne | Organizacja Imprez | Odzie Ciowa | Rawa Sport | Kobiety