Owo i nowa postać już obwołana głosami sympatii wplątała się w losy bohaterów tej książki. Że taka hrabianka nie mogła pozostać bez wpływu na nich, łatwo zrozumieć. Czy zaś przyszłość przypnie jej anielskie skrzydła do ramion, czy w onym ponętnym ciele wykaże duszę pełną oschłości i obłudy, dalszy ciąg nas o tym nauczy.
Hej, hej! Gdyby to życie było jak książka; gdyby można dawać i ludziom dusze, tak jak się tworzy je w myśli, niby ci sami, a inni byliby ludziska. Ale to wszystko jedno. "Bo jadłem świata tego zatrute kołacze" - mówi pacholę. Dusza jest jako źródło: zatrutą wodę niesie daleko, a któż zaręczy, czy mu trucizna nie leży w duszy na dnie i czy zatrutych nie tworzyłby postaci. Dusza to karta biała! Bóg na niej pisze z jednej, a szatan z drugiej strony; ale Bóg i szatan są tu tylko symbole. W rzeczywistości jest inna ręka: iście, że świat tą ręką. Pisze świat, piszą źli i dobrzy ludzie, piszą chwile szczęścia, piszą najtrwalej cierpienia. Ale bywają dusze jak muszle. Muszla ziarnko piasku, dusza ból w perłę zamienia, smutek i samotność prowadzą do tego.
Ale nie zawsze i jak dla jakiej duszy. Smutek i samotność to czasem tylko pokrywa dla nudy, czczości i głupoty. Te siostry rodzone lubią mieszkać pod pałacami stawianymi ze smutku i samotności, szukając tam tego, czego nie zgubiły nigdy. Nie idzie zatem, żeby samotność nie miała powabów, smutek ich nie ma, przynajmniej nie dla smutnego. Samotność dla duszy to coś niby jak chwila snu dla ciała. Więcej jeszcze; ta mglista monada niby topnieje w samotności, rozpływa się, rozpuszcza, przestaje prawie istnieć; słowa i myśli kończą się w tej milczącej krainie, dusza unicestwia się na chwilę, rozchodzi się na wszystkie strony od własnego środka.
Wszystko to nazywa się spoczynkiem.
Samotność jest najgorszą nazwą, jaką umysł ludzki wymyślić zdołał. Samotność nigdy nie jest samotną, towarzyszy jej zawsze cichość.
Szkoda, że mglistą szatę tej pani nosi najczęściej nader powabny paź, któremu na imię lenistwo.
Czasem jednak - mówią poeci - samotność bywa chwilą twórczą. Dusza ugina się wówczas i drży, nachylając się do przyjęcia jakiejś wizji nadlatującej z zewnątrz.
Dlatego samotność lubią tylko głupcy lub mędrcy, ospalcy lub poeci.
Hrabianka wielce lubiła samotność.
Była tedy?... Zobaczymy...
Czas z tych mglistych krain zejść do rzeczywistości życia.
Wchodzi w nie i hrabianka.
Jako?
Jako młoda dziewczyna... Czy może być coś powabniejszego pod słońcem?
Taka śliczna mieszanina krwi, ciała, woni kwiatów, promieni słonecznych i... I czego?
I naszych złudzeń.
Leć, złoty motylu!

WQPJXZM WJZPXZM WJVYYZM WQKXQBM WQBJKQM   Kredyty Samochodowe | Koszulki | Sony Ericsson Tapety | Alergia | Sylwester, 2008, 2009, Bal