-Co to znaczy? - spytał Szwarc.
Gustaw ruszył ramionami.
-Mowa.
-W jakim celu?
-A cóż to kogo obchodzi!
-Co to za jeden?
-Nazywa się Augustynowicz. To dobra głowa, ale w tej chwili jest pijany, słowa mu się plączą: wie jednak, czego chce i dalibóg ma rację!
-Czegoż chce?
-Żebyśmy się tu daremnie nie schodzili, żeby zebrania nasze miały jakiś cel, ale śmieją się i z celu, i z mowy. Zresztą z konieczności pociągnęłoby to za sobą rozbrat ze swobodą i spoczynkiem, które dotychczas w tych zebraniach panowały.
-A jakiż cel chce im nadać Augustynowicz?
-Literacki, naukowy.
-Dobrze by było.
-Powiedziałem, że ma rację, i gdyby kto inny proponował, rzecz by może przeszła.
-No, a on?
-Na wszystkim, czego się dotknie, zostawia ślady własnej śmieszności i poniżenia. Strzeż się, Szwarc! tyś wprawdzie w niczym, ile cię znam, do niego niepodobny, ale tu każdemu nie w ten, to w inny sposób może się noga pośliznąć...
Gustaw powiódł zamglonymi oczyma po Augustynowiczu, ruszył ramionami i mówił dalej:
-Dziwnie się los składał na tego człowieka. Mówiłem ci: to zbiór wszelkich zdolności, a małego charakteru, wyniosłych chęci, a nędznych czynów - wieczny rozbrat! Nie masz w nim żadnej równowagi między żądaniem, a siła, dlatego marnuje się.

WQBQVXM WJXBYPM WJZQZZM WQKYJPM WQZYXKM   Numerologia Miosna | Baciary Wodko Ma | Mielno | Bridal Clothes Wholesale | naklejki cienne