Po czym dodał:
-A waćpannę i ciebie, Anulu, proszę, abyście się w żadne rozmowy z nim nie wdawały.
Nastała chwila milczenia. Nagle za karetą rozległy się cłapania końskie i odgłosy błota zwierającego się jakby ze strzelaniem w miejscach, z których konie wyciągały grzęznące nogi - po czym donośne słowa zabrzmiały z obu stron kolaski:
-Czołem! Czołem!...
Byli to panowie Bukojemscy.
-Czołem! - odpowiedział pan Pągowski.
-Waszmość pan do Przytyka?
-Jak co rok. Myślę, że i waćpanowie też na odpust?
-Jużci - odpowiedział Marek. -Trzeba się przed wyprawą z grzechów oczyścić.
-A czy to jeszcze nie za wcześnie?
-Dlaczego ma być za wcześnie? - zapytał Łukasz. -Co się dotychczas nagrzeszyło, to po odpuście z pleców spadnie, bo od tego i odpust; a co się potem nabroi, to już ksiądz wobec nieprzyjaciela in partykulo mortis odpuści.
-Chcesz waćpan powiedzieć: in articulo?
-Wszystko jedno, byle pokuta była szczera.
-Jak to waćpan rozumiesz? - zapytał rozbawiony pan Pągowski.
-Jak rozumiem? Kazał ostatnim razem po spowiedzi ksiądz Wiór, żebyśmy sobie dali po trzydzieści dyscyplin. A myśmy sobie dali po pięćdziesiąt. Bo myśleliśmy tak: skoro to niebieskim potęgom smakuje, no! to niech się najedzą!
Na to uśmiechnęła się nawet poważna pani Winnicka, a panna Sienińska pochowała całkiem twarz w zarękawek, jakby chcąc sobie nosek rozgrzać.

WQJYZQM WQQGZGM WQQKVPM WQXQKGM WQZJKXM   Kody Do Gier | Pizzeria Katowice | Dugopisy Reklamowe | Dc Shoes Dcshoes Dcshoecousa | Nieruchomoci Szczecin