Spostrzegł to Łukasz, spostrzegli i inni bracia, że odpowiedź śmiech wzbudziła, więc umilkli, nieco urażeni, i przez czas jakiś słychać było tylko zgrzyt łańcuchów w kolasce, parskanie koni, chlupot błota pod kopytami i krakanie wron, których ogromne stada pławiły się w słońcu, lecąc od miasteczek i wsi do borów.
-Hej! czują już, że będzie żarcia w bród! - rzekł, wiodąc za nimi oczyma najmłodszy Bukojemski.
-Ba! wojna dla nich żniwo! - zauważył Mateusz.
-Jeszcze one jej nie czują, bo do niej daleko - rzekł pan Pągowski.
-Daleka czy bliska, ale pewna!
-A skąd waćpan wiesz?
-Przecie wszyscy wiemy, o czym była mowa na sejmiku i jakie instrukcje pójdą na sejm.
-Prawda, ale nie wiadomo, czy wszędzie było tak samo.
-Pan Przyłubski, który siła kraju zjeździł, mówił, że wszędy.
-Co za pan Przyłubski?
-Z Okulskiego... któren zaciąga dla księdza biskupa krakowskiego.
-To już ksiądz biskup krakowski jeszcze przed sejmem kazał zaciągi czynić?
-A widzisz waszmość! Jeszcze i jak! Najlepszy w tym dowód, że wojna pewna. Ksiądz biskup chce grzeczną chorągiew lekkiej jazdy postawić... no, i pan Przyłubski umyślnie w te strony przyjechał... że to trochę o nas słyszał.
-Ho! Ho!... szeroko widać sława waćpanów chodzi po świecie... I zaciągnęliście się?

WJXKZXM WJZKVXM WJXQBKM WJKGKJM WJKPBKM   Koszulki | Meble Krakw | Optyk | Muzyka Elektroniczna | System Informatyczny