-Ba, pomyśl waść!...
-Święty, co ma dwie głowy i cztery nogi?!...
-A tak!
-Dalibóg, nie wiem.
-Święty stan małżeński. Zali tak nie jest?
-Jak mi Bóg miły, prawda! Tak, tak, właśnie w tej materii chcę mówić...
-Chodzi o Anulkę Sienińską.
-O nią właśnie. Widzicie, dobrodzieju, ona mi bogdaj nie krewna albo jeśli krewna, to tak daleka, że tego nikt już nie wylegitymuje... Ale przywiązałem się do niej, bom ją hodował i winienem wdzięczność jej rodowi, bo co Pągowscy mieli na Rusi, to tak samo jak Żółkiewscy, jak Daniłowicze i jak Sobiescy mieli od Sienińskich albo po Sienińskich. Chciałbym sierocie ostawić to, co mam, ale naprawdę to fortuna Pągowskich sczezła od inkursji tatarskich, a została tylko majętność żonina... moja ona jest, bo nie zapisana, ale krewnych żoninych jest pełno. Najprzód pan Grothus, starosta rajgrodzki... No! tego jeszcze się nie obawiam, bo człowiek jest dobry i możny nad potrzebę... Sam on mi wreszcie tę myśl poddał, która przedtem nieraz mi wprawdzie przychodziła do głowy, bo chęć drzemała na dnie serca... ale on ją rozbudził... Wszelako prócz pana Grothusa są Suligowscy, są Krzepeccy, są Zabierzowscy... Ci już dziś niechętnie na dziewczynę patrzą, a cóż będzie po mojej śmierci! Uczynię testament, zapiszę jej, to pójdą do sądów, będą procesy, włóczenia po trybunałach - jakże ona, nieboga, da sobie rady? A przecież nie mogę jej tak ostawić... Jest przywiązanie, jest litość, jest wdzięczność - silne to ogniwa, dla których ze szczerym sumieniem zapytuję: zali nie powinienem jej ubezpieczyć choćby i takim sposobem?...

WQXYJZM WQZGXKM WQZVKYM WQQPPQM WQQJQXM   Maryla Rodowicz | Gry Flash | mieszne Reklamy | Szczupak | Szkolenia Biaowiea