-Żal mi jej, bo biedna, nieboga, i w czym będę mógł, to jej pomogę, ale że (mówiąc między nami) Bóg ją zza mojego Jacka pokarał, to pewna.
-No, ale Jacek pojechał, jako i mój Stanisław, a ona tu ostała sierotą.
-Jużci pojechał, ale jak? Waćpan widziałeś go w chwili odjazdu, a ja odprowadzałem go dalej - i powiem waści, że chłopczysko jeno zęby ściskał, a serce to tak krwawiło mu w piersiach, że i słowa nie mógł przemówić. Oj! miłował ci on tę dziewczynę, jak tylko dawniej ludzie umieli miłować, a dziś już nie umieją.
-Ale przecie rękoma jeszcze może ruszać, bom słyszał, że zaraz za Radomiem miał zwadę i poszczerbił przejezdnego szlachcica czy nawet dwóch.
-Ba, przeto że ma panieńską twarz, każdy zawalidroga myśli, że tanio się z nim wywinie. Szukali z nim jacyś pijani okazji, to i cóż miał robić? Zganię ci ja mu to, zganię, ale pomyśl waść, że człek z rozdartym przez afekt sercem jest jako leo, quaerens quem devoret.
-Prawda jest, ale co do dziewczyny, ej, dobrodzieju! Bóg wie, czy ona tyle winna, ileśmy myśleli.
-Mulier est insidiosa.
-Insidiosa, nie insidiosa, a mnie, jakem się tylko dowiedział, że Pągowski chce się żenić, zaraz przyszło na myśl, że to może on główny sprawca wszystkiego, bo siła musiało mu na tym zależeć, żeby się raz na zawsze Jacka pozbyć!

WQZBJKM WQXGXGM WQXKGPM WQJPVZM WQJQKPM   Komplety Piwne | Pozycjonowanie | Reklama | Zaproszenia | Domy Wrocaw