-Nie ma i ćwierci prawdy w tym, co ona mówi! - zawołał stary.
-Jak to? Przecie waść nie wiesz, co ona mówi, a już przeczysz. Nie ona mówi, jeno sińce i ślady razów za nią mówią, które moja klucznica na jej młodym ciele widziała, a co do Marcjana - widziała cała służba w Bełczączce jego zaloty, a potem jego okrucieństwo, i świadczyć w razie potrzeby gotowa. Jest u mnie Wilczopolski, który dziś jeszcze wyjedzie do Radomia opowiedzieć księdzu Tworkowskiemu, co się stało.
-Aleś waszmość mi obiecał, że dziewkę oddasz.
-Nie! Mówiłem jeno, że nie będę wstrzymywał. Zechce-li wrócić, dobrze! Zechce u mnie zamieszkać - drugie dobrze! Tego jednak waćpan ode mnie nie wymagaj, abym ja sierocie srodze pokrzywdzonej dachu i kawałka chleba odmawiał.
Żuchwy starego Krzepeckiego poczęły się poruszać raz po razu. Przez chwilę milczał, po czym rzekł:
-Waćpan masz słuszność - i nie masz słuszności. Sierocie dachu i chleba wzbronić - niegodny byłby to uczynek, ale jako człek roztropny, rozważ sobie, że co innego jest gościnności nie odmawiać, a co innego rebelię przeciw powadze rodzicielskiej popierać. Szczerze ja miłuję moją najmłodszą córkę, Tećkę, ale przecie zdarzy się, że jej czasem dam szturchańca. Więc jakże? To gdyby skarcona przeze mnie uciekła do waszmości - nie pozwoliłbyś mi jej zabrać albo zdałbyś to na jej zgodę? Pomyśl waćpan... Jakiż to byłby porządek na świecie, gdyby białogłowy chciały mieć własną wolę? Przecie i ta, która jest zamężna, choćby i stara, musi mężowi ulegać i jego rozkazów słuchać, a cóż dopiero nieletnia dziewka rozkazów ojca albo opiekuna?

WJXPZPM WJZPGXM WJZVYQM WJVJVPM WJKKYBM   Harasymowicz Jerzy | Tapety Na Pulpit | Hotel Japonia | Gry Strategiczne | Tanie Pozycjonowanie Katowice